Friday, June 2, 2023

krowarzywa po raz drugi

Ponownie stanęłam przed dylematem co by tu zjeść w Rzeszowie. 

Tym razem, zamiast szukać jakieś nowej restauracji, wypróbowałam kolejne pozycje z menu Krowarzywy. Ponownie w formie dostawy poprzez pyszne. Tym razem duże pochwały za organizację: zamówienie zostało złożone poprawnie, nawet podstępne sosy. W dodatku pani kurierka zagięła czasoprzestrzeń, dostarczając jedzonko rekordowo szybko przed czasem. Czapki z głów.



paczka pełna dobroci




Nigdy nie byłam fanką nuggetsów, mięsnych czy bezmięsnych. Tu tak samo, ale jak się utopi takiego nuggetsa w sosie to zaraz to się robi miłe do jedzenia.


Do sałatki colesław też nie mam sentymentu, ale tutaj jest przyjemna, trochę witaminy.



Główna atrakcja, czyli kebabex libański. Pieczony saitan, zioła, hummus, pasta z bakłażana baba ghanoush (coś nowego dla mojego podniebienia), kapusta pekińska, marynowana papryczka pepperoni, czerwona cebula moja ukochana, pikle, kolendra i sos w środku (wegański majonez). Smakował mi mniej niż wrap beyond, ale z ręką na sercu, nie mogę powiedzieć, że to było niedobre danie. To kwestia gustu. Podlałam kebab tym ostrym pomidorem i trochę nabrało charakteru.


 Sok pomarańczowy też był bardzo dobry.

 

tak to cenowo wyglądało

 

przy okazji pieczątka

Następnym razem to już wypadałoby abym się wybrała do lokalu! Sałatka albo burger. Na miejscu może będą mieli np. kawę? Zobaczymy.

No comments:

Post a Comment