Ostatnio Katarzyna i Ewa w końcu się spotkały osobiście. a stało się to w Rzeszowie. Spotkanie było udane, i dodatkowo okraszone wege gastro.
![]() |
| proteinowe smoothie: napój sojowy, białko grochu, banan, karob |
![]() |
| śniadaniowa sałatka Ewy: sałatka tempeh (marynowany i wędzony) |
![]() |
| sosów a sosów: pomidorowy, musztardowy + koperkowy do sałatki |
![]() |
| Katarzyna: burger fiszex, ryba z grochu z sosem tatarskim |
![]() |
| Ewa: kebabex grecki souvlaki, pieczony seitan |
Zamówienie skompletowane poprawnie, nie zapomniano niczego.
Fiszex może nie ósmy cud świata, ale nie mam zastrzeżeń. Dobre bananowe smoothie.
Ewa była zadowolona z kebabexa, ale sałatka jej nie zachwyciła. Cóż, aby sałatka była dobra, kluczem są drobno podarte liście zielonego - a tutaj leniwie rzucone wielkie kawały sałaty, bardziej dla krowy o dużej mordce niż dla człowieka. Składnikowo też szału nie było, Ewa poprawiła smak sałatki za pomocą paprykowego vermezanu z nerkowców od wege sióstr.
Zawczasu Katarzyna przygotowała deser z Veganomaniaka. Długa rozkmnina co kupić; wybór padł na kremówkę i ciasto prince polo.
Katarzyna: kremówka dobra, prince polo dobre choć nie mam pojęcia z czego zrobione
Ewa: prince polo 8/10, kremówka 9/10 (powiedziała, że Veganomaniak ma kremówkę w stylu budyniowym, a Starowicz w Krakowie ma kremówkę w stylu bardziej kremowym, i tę od Starowicza ona ocenia na 9,5/10)
wujek i ciocia: kremówka dobra, prince polo "gniot" ale dobry
Dodatkowo bonusowy pączek z dżemem morelowym od Starowicza.











No comments:
Post a Comment