Saturday, June 17, 2023

krowarzywa na żywo plus embargo plus zdrowe ciastka

Stało się, pojawiłam się w Krowarzywie osobiście. Co prawda miałam inne plany, chciałam zjeść coś w Kawie Rzeszowskiej, ale były takie tłumy okropne tam, trzeba by usiąść na ziemi i zrobić sobie stolik z własnych kolan. Wylądowałam zatem w tym zakątku kuchni roślinnej. Akurat pustki, ja jedyny klient.

Zamówiłam burger cieciorex i dodatkowy sos serowy (więc paragon nie oddaje rzeczywistości). Zapytali się czy bułka jasna czy ciemna. Powiedziałam ciemna - nie wiem czemu w mojej głowie pojawiła się wizja czarnej bułki. Potem się wtórnie zaskoczyłam widząc normalną bułkę "zdrową". Ogólnie bez szału tutaj (rzeczy które zamówiłam w dostawie bardziej mi przypadły go gustu). Zdziwiło mnie też, że nie serwują tu kawy i herbaty. Ha, nic dziwnego, że takie pustki.

 

 
 


 





Gdy już zjadłam i miałam wychodzić, zauważyłam na stoliku obok coś takiego. Karta lojalnościowa  online, w aplikacji? Mam trochę słabość do kart lojalnościowych - mam niezłą kolekcję plastików, i trochę smuteczku, że nie udało mi się zdobyć karty biedronkowej w formie fizycznej. Żaden pracownik sklepu nie był w stanie mi pomóc (nie umieją, nie znają się, a i tak są zawaleni obowiązkami w sklepie, i każdy zbywał w stronę aplikacji w telefonie; swoje zalety to ma, ale mojej dumnej kolekcji to nie zasili).

Być może karty lojalnościowe w aplikacji to kierunek w jakim to będzie szło. Ciekawe czy restauracje płacą za to jakąś opłatę aby brać udział w takim programie lojalek. Zawsze lepsze to niż zapychanie telefonu aplikacją DO KAŻDEJ restauracyjki. No i zwykłe karteczki z pieczątkami szybko nie wymrą, podobnie jak gotówka.



 



 


 

Zatem ściągnęłam aplikację Embargo; uznałam, że dziś to rozpracuję. Wygląda na to, że już po ptakach i pieczątka z dzisiejszego zamówienia się liczyć nie będzie w Krowarzywie. Choć nie pytałam się sprzedawców, machnęłam ręką i poszłam dalej.

Ciekawostka: płaciłam kartą - wygląda na to, że Krowarzywa ma jakieś powiązania z Panem Krewetką. A kilkanaście dni później na stronie banku nazwa zmieniła się z Pana Krewetki na jakieś Bistro Chrup Marta Lorenc. Ciekawe...

W Rzeszowie wygląda na to, że 3 lokale stosują to Embargo, wege Krowarzywa i dwie zdrowe ciastkarnie. Fit Cake kojarzyłam bo mnie kiedyś zaczepiło na Instagramie, jakiś lajk czy coś obserwowanie, nie pamiętam. Ale pojechałam tam na koniec świata do nich. 

Właśnie - ciastka zdrowe, wege również ale nie tylko. Estetyka jest podobna u wege i zdrowej żywności, w pierwszej chwili mi się pomyliło. Mogą być wege ale nie muszą, tak jak prostokąty i kwadraty.








Co my tu mamy: kawa flat white, sernik reese's i jakieś keto wanilia ciasto na patyku. Dobra kawa i sernik. Keto coś ugryzłam, a resztę sobie na wynos wzięłam bo już miałam dość, a to było dość łatwe w transporcie. Wystrój przytulny, obsługa bardzo miła, kibelek czyściutki, ehem. Ojciec powiedział mi kiedyś, że dane miejsce można oceniać po stanie jego toalety. Coś jest w tym rozumowaniu?

Pieczątka z embargo wygląda tak: aplikację otworzyć, pozwolić na bloototh, sprzedawcy powiedzieć - przystawić telefon do specjalnego przycisku embargowe. No i jest.

Potem się płaci za rzeczy, czy to to gotówką, czy kartą, czy telefonem...

Też byłam zamotana, myślałam, że embargo potrzebuje płacenia telefonem (okazało się, że nie). A przedtem sobie ustawiłam w telefonie tę możliwość płacenia telefonem, NFC i w ogóle. Jak już sobie zadawałam ten trud... pierwszy raz zapłaciłam tu za cokolwiek telefonem, choć długo się przed tym wzbraniałam.



No i mała pieczątka jest, wszystko działa.




No comments:

Post a Comment