Trzeci dzień został zjedzony na raty. Z powodu wyjazdu plan kateringowy trochę się zaburzył. Były jedzone domowe placki ziemniaczane i zupa fasolowa 😍 Dania kokoszki rozłożyłam na 2 dni. Obiad z ziemniaczkami i kapustą zawsze na plus. Te klopsy w sosie całkiem całkiem. Czułam trochę smaku kaszy gryczanej, ale tak w miarę, nie narzucająco się. Śniadanie spoko, hummus smaczny, chlebki raw też i tak samo czułam kaszę gryczaną. Warzywa w słupkach mają tu sens, jako dodatek do hummusu.
Kolacja to groszek w sosie, a pod tymi kiełkami grillowane warzywa. Odgrzewałam na patelni. Do tego kiszaki, sałata i cebula czerwona. Wszystko było smaczne.
Podsumowując trzy dni próbne- wrócę do nich na dalszą część miesiąca. Dużo warzyw, smakowo dobre. Z tego co patrzyłam na dalsze menu, jest ciekawie i nie ma kaszotto póki co 😂 Mam tylko nadzieję, że więcej na to danie nie trafię, bo reszta zdrowa i smaczna. W sumie kaszotto niby było zdrowe, ale jak się je z takim niesmakiem to wcale dobrze nie wpływa na organizm 😅 Na kokoszce schudnie się, a jednocześnie będzie zdrowy detoks. Gluten będzie jedzony tylko przy porannej zmianie. Niestety, ale nie ma nic lepszego do zjedzenia przy śniadaniowej kawie niż treściwa kanapka 😁



Kiedy życie zmusza nas do glutenowych kanapek o poranku 🥲
ReplyDelete