Ewa weguje, i Katarzyna czasem też.
Wszystkie posiłki były smaczne. Jedyny zarzut, taki sam jak poprzedniego dnia- znowu glutenowo. Wczoraj cały dzień gluten, dziś pszeniczny obiad i na kolację też tortilla. Tym mącznym akcentem zakańczam moją przygodę z owym kateringiem.
Mącznie, przynajmniej na słono...
Mącznie, przynajmniej na słono...
ReplyDelete