Zamówiłam na próbę 3-dniową katering Rukola, wersja wegan i 3 dania. Został mi zaproponowany przez szpiega facebooka, ale postanowiłam zaryzykować. Skończyło się na tym, że mogę im dać pierwsze miejsce ze wszystkich czterech kateringów, które próbowałam do tej pory. Wybrałam wersję 2200 kcal, ponieważ chciałam tylko 3 posiłki, więc po odjęciu dwóch dań, liczb kalorii zmniejszyła się do około 1600. I okazało się to liczbą idealną dla mnie, bo nie czułam wieczornego głodu. Dodatkowo posiłki były duże i ciężkie. Mam nawet wrażenie, że jest to jedyny katering, w którym posiłki mają faktycznie deklarowaną ilość kalorii, a nie zaniżoną. Nawet miałam problem z dojadaniem do końca obiadów. Jedzonko jest smaczne, ciekawe i dobrze doprawione, co niestety było problemem np.dla kokoszki. Smaczne sałatki, żadnych suchych warzyw jako dodatek do dania. Niestety minusem jest brak możliwości wyboru samych słonych śniadań. Jednak mimo to, na 3 dni zamówienia, słodkie śniadanie trafiło się tylko raz i nie narzekałam, bo było dobre.
A oto i niektóre dania, niestety nie sfotografowałam wszystkich tym razem:












Wygląda dobrze, mamy czarnego konia.
ReplyDelete