Sunday, March 31, 2024

Katering Wege Umami- zbiorczy wpis z wielu dni

Kolejny katering, który zdecydowałam się przetestować to Wege Umami (jaka gra słów 🙊). Zachęciło mnie w ich ofercie to, że można było sobie wybrać zestaw 1500 kcal, składający się z zupy, obiadu i kolacji, czyli bez śniadania, a więc bez słodkiego. Wersja wegańska. No i wiadomo, jestem fanką zup. Tutaj akurat zupy były dość małe, ale zawsze można było sobie dodać wkładkę typu fasola, albo choćby pokruszony chleb. Ogólnie stwierdziłam, że 1500 kcal to jednak mało dla mnie, tak optymalnie byłoby 1700. Wolniejsze schodzenie z wagi, ale nie miałabym ciągot wieczornych na dojadanie. 

Moja opinia po iluś tam dniach kateringu (już nie pamiętam ile dokładnie)- generalnie jedzenie smaczne, może trochę za dużo tofu i ryżu. Jedne posiłki były bardziej w moim guście, inne mniej, co jest akurat normalne i nie jest ani wadą, ani zaletą, takie uroki kateringu. Na koniec stwierdziłam, że żaden z kateringów mnie nie zadowala na 100%, choć akurat wege umami będzie na 1. miejscu z tych trzech, które próbowałam. Po prostu, katering nie jest dla mnie na dłuższą metę, bo powiedzmy, kiedy ja mam ochotę na ziemniaki, oni dają ryż :P  i tego typu sprawy. 

Tak wyglądało jedzonko: 






Te 2 posiłki- faszerowana cukinia i drugi- grillowane bataty i warzywa w sosie z burakami, to były chyba moje ulubione dania z całości. Z naciskiem na danie z batatami.













 
 

 
Tak wyglądały słoiczki z zupami. Codziennie inna, tutaj krem czosnkowy i krem z białych warzyw. Jeśli chodzi o zupy, to nie było takiej, która by mi nie smakowała. Najczęściej mieli kremy, ale zdarzały się takie z pływającymi warzywami i chyba nawet coś a la ramen, jeśli dobrze pamiętam. 






1 comment:

  1. Na wygląd mi to wszystko wygląda bardzo dobrze ❤️ Tofu, ryż, klimat Azja.

    ReplyDelete